Wednesday, August 19, 2015

Sewing lining onto a skirt's slit

Jak być może zauważyliście, pracuję ostatnio intensywnie nad moimi wykrojami krawieckimi. Będą dostępne do wydruku w plikach PDF. Zanim to się jednak stanie, wciąż pozostaje mi wiele do zrobienia. Jak chociażby instrukcje szycia, które właśnie przygotowuję. Robię w tym celu tony rysunków i pomyślałam sobie, że zebranie i tak gotowych rysunków w kilka tutoriali jest dobrym pomysłem. Pierwszy, krótki instruktarz o przyszywaniu podszewki do rozcięcia z tyłu spódnicy znajdziecie tutaj.



As you might have noticed, I’m working on my very own sewing patterns. They will be available as PDF files. I still have a lot of work to do to make it happen. The step I’m on now is to prepare sewing instructions. I’m making tons of pictures to make sewing as easy as possible. Let me share some of them. I thought that making a few tutorials with pictures I already made is a good idea. To view the first short one about sewing lining onto a skirt’s slit click here.

 



Sunday, July 19, 2015

Blue and white Lilium dress

W ostatnim poście pisałam o dużym potencjale tego wykroju. Można go dowolnie stylizować i zaszaleć z tkaninami. Daję więc przykład tego, co miałam na myśli. Uszyłam dwie kolejne sukienki używając wykroju Lilium dress. Tkaninę na niebieską sukienkę farbowałam własnoręcznie, bawiąc się przy tym jak dziecko i tworząc większy bałagan niż mój sześciolatek. Użyłam Jacquard Indigo Tie Dye Kit oraz tego tutorialu. Wszystko pewnie poszłoby zgodnie z planem, gdybym nie zrobiła dokładnie tego, czego nie powinno się robić według instruktorki – złożyłam tkaninę na pół. Stąd ciemne zacieki. Mimo tego tkanina mi się podoba.

Biała sukienka jest uszyta z tej samej tkaniny co niebieska, tym razem jednak bez kokardki. Po zeszyciu wszystkich zaszewek, ale wciąż przed połączeniem przodu i tyłu, namalowałam na materiale monochromatyczne dmuchawce i polne kwiaty. Użyłam do tego farby do tkanin z brokatem.
In my last post I wrote that this pattern is very versatile and you can go wild with fabric. To give some examples I sewed two more Lilium dresses. I dyed the fabric for the blue one myself using the Jacquard Indigo Tie Dye Kit and decided to try making it ombré following this technique. Everything would work just as planned if I didn’t do what she explicitly said not to – I folded the fabric in half. That’s where the darker streaks come from. In the end I ended up liking the unexpected pattern even more.

The white dress is sewn from the same fabric as the blue one. I skipped the bow and thought about adding two big pockets under the waistline. The pockets didn’t happen eventually but I think it would give the dress a nice, more casual look. After sewing the darts but before assembling the front and the back I painted some monochrome dandelions and small meadow flowers using glitter fabric paint.











Tuesday, July 7, 2015

Lilium dress

W planach miałam uszycie prostej, lekko dopasowanej sukienki od jakiegoś czasu. Mam kilka tego typu w swojej szafie i uwielbiam je. Są wygodne i uniwersalne. Tak więc oto moja wersja. Skromna z małą ozdobą. Można ją dowolnie stylizować. Możecie uszyć ją z gładkich tkanin lub wzorzystych; z kokardą lub bez. Możecie pociąć wykrój na mniejsze kawałki i użyć różnych tkanin. Przód dzięki braku zaszewek stanowi gładką powierzchnię, idealną do ręcznego malowania wzorów. Fason nadaje ładny kształt figurze, a za razem pozwala na swobodne ruchy. Wkrótce pokażę wam jeszcze kilka możliwości na wykorzystanie tego wykroju. Wykrój PDF tej sukienki będzie niedługo dostępny do kupienia.
I was thinking about making a sheath dress for some time. I have a few in my closet and love them. They are comfortable and versatile. So here it is, my own version of a sheath dress. Modest with a little twist. There are endless possibilities with styles. You can make it solid, or printed, or even paint the fabric yourself. You can make it with and without the bow. You can cut it in pieces and use more than one fabric. You can treat the front, thanks to no darts, as a surface for uninterrupted prints. The dress is not too tight or too loose. It gives a nice shape, at the same time allowing easy movement. I’m going to show you a few more possible styles soon. The pattern in PDF will be available for purchase soon.








Tuesday, June 16, 2015

Peony dress

Od samego początku chciałam uszyć tę sukienkę z czerwonej albo równie odważnej tkaniny. Nie byłam wystarczająco cierpliwa, żeby czekać na dostawę zamówionego materiału. Zatem pierwsza wersja powstała z tkaniny jaką udało mi się wykopać z mojej bezdennej szafy. Mój mąż skwitował ją słowami „wygląda jak w plamy po oleju”. Ten bezczelny komentarz nie powstrzymał mnie od szycia. I tak mi się podoba. Wciąż pracuję nad wykrojem. Chciałabym, żeby sukienka była wygodna i nadawała się do codziennego noszenia. Budzi mnie ten problem wcześnie rano i sprawia, że już o siódmej kombinuję, wykreślam i poprawiam, zanim pozostali domownicy otworzą oczy. Tak, mowa tu o poważnym uzależnieniu, ale myślę, że się opłaci.
I wanted to make this dress in red or other bold color from the very beginning. I dug this fabric out of my bottomless closet instead. My husband says it looks like there’s oil stains on it. The cheeky comment didn’t stop me though. I like it anyway. The pattern still needs some improvements. I’m working on it intensively as I would like it to be as comfortable as an every-day-dress. It actually makes me wake up at 7AM to run straight to my workroom before anyone else in the house wakes up. Yes, sewing is a serious addiction but I’m sure it’s worth it.







Thursday, March 26, 2015

Circles, Circles

Miesiąc temu, niedługo po moim powrocie z Austin, zostałam zaproszona na baby shower wyprawiany dla mojej znajomej. Nie znam nikogo, kto w Polsce organizowałby baby shower, też ten był pierwszym, na jakim byłam. Mogłam wybrać prezent sama lub użyć listy sporządzonej przez przyszłą mamę. Zadecydowałam więc zrobić coś własnoręcznie, w końcu każde dziecko zasługuje na quilt. Miałam pięć dni na szycie i oto co powstało. Zużyłam mój zapas skrawków, a wciąż zostało mi resztek na pewnie dziesięć podobnych quiltów (każdy uzależniony od kupowania tkanin może sobie wyobrazić moją szafę, prawda?). Wykrój „Circles, Circles” autorstwa Karen Weber pochodzi z książki „Batik Quilts”. Przy szyciu wykorzystałam też rady Susann K. Cleveland z książki „Impeccable Piecing”, dzięki czemu szycie poszło mi wyjątkowo gładko i bez większych stresów.
About a month ago, not long after my visit to Texas, one of my friends had her baby shower organized. Baby showers are not really a tradition in Poland so I’ve never been to one before. I was told that I could bring any gift or just use a registry she made. Obviously, I decided to make something for her baby myself. Every baby deserves a quilt. I didn’t have much time, only five days, and this is what came up. I used my stash and still have enough scraps to make probably ten more quilts like this (everyone addicted to fabric shopping can picture my closet, right?). The pattern was designed by Karen Weber; it’s called „Circles, Circles” and you can find it in the book „Batik Quilts”. I also used tips and tricks from Susann K. Cleveland’s book (more about it here) and it all worked great. Piecing was never so unstressful.




Wednesday, March 11, 2015

Camellia skirt

Sama wykreśliłam wykrój na tę spódnicę. Pracowałam nad nim kilka tygodni temu, w efekcie powstały trzy wersje, ale zdecydowałam się uszyć tylko tą jedną. Przód jest uszyty z jednego kawałka materiału i przyczepiony do podszewki jako stelażu. Spódnica ma wąski, ołówkowy kształt, dlatego z tyłu dodałam rozcięcie, które umożliwia zrobienie nawet dużego kroku. Tkanina jest szalona, nie spodziewałam się, że będzie się tak źle z niej szyło. Można dostać oczopląsu przez to, że paski są tak drobne i jest ich wiele. Musiałam robić dużo przerw w trakcie szycia, bo bolały mnie oczy. Długo zabieraliśmy się za zrobienie zdjęć, aż gdy stwierdziłam, że już najwyższy czas mój mąż (i fotograf) musiał wyjechać na delegację. Stąd zdjęcia na manekinie i ze statywu.
I made the pattern for this skirt myself. I was working on it a few weeks ago. Actually I made three versions at first but decided to sew only this one. Front is made from one piece which is secured to lining. It has a close-to-body pencil shape but thanks to a slit on the back it is possible to make a big step in it. The fabric is the craziest I have ever used. It looks so innocent but the stripes just make your eyes hurt during sewing. The print is just too busy and it’s very distracting. I finally took some pictures on a dress form as we couldn’t get it done past weeks and now my husband (and my photographer) is out of town.





Friday, February 27, 2015

QuiltCon 2015

Dwa tygodnie temu wspominałam wam o QuiltConie, którego nie mogłam się doczekać przez ostatnie kilka miesięcy. Pojechałam, zobaczyłam i właśnie wracam do domu z bagażem pełnym tkanin i innych quiltowych gadżetów, ale co ważniejsze z mnóstwem nowych pomysłów i wiedzy.
Uff, co to było za wydarzenie! Wybaczcie moją nadmierną ekscytację, ale nie mogę się powstrzymać. Zobaczyłam z bliska wiele niesamowitych quiltów, wykonanych z precyzją i dużą dozą wyobraźni. Od nich zacznijmy, oto kilka prac, które przypadły mi do gustu najbardziej.
Two weeks ago I mentioned QuiltCon. During the last months I just couldn’t wait to go there. So I went, saw everything and now I’m on my way home with a suitcase full of fabric and a head full of ideas and new knowledge.
It was quite an event! Sorry for my overexcitement but I simply can’t help it. I saw many quilts at close, made with precision and a huge dose of imagination. Let’s start with them. These are my favorites.

Eames Blocks designed by Lorena Maranon; Pieced by Jen Carlton Bailly; Quilted by Gina Pina. Eames Blocks was the winning design for the Modern Quilt Guild Giveaway Quilt Design Challenge.

Bauble by Emily Cier; Quilted by Angela Walters

Sam and Suzy by Megan Callahan; Quilted by Elizabeth Hartman


Carnival by Melody Baker

Stock on Hand by Katherine Jones

Moving Target by Christine Perrigo

Face #1 by Melissa Averinos



Iceberg by Crystal McGann

Balancing Act by Amanda Hohnstreiter

Welcome to Colorful Colorado by Katie Larson

[The American Context #16] Christina's World by Luke Haynes

Barn Remnant by Kim Eichler-Messmer

Low country by Phoebe Harrell

Smithereens by Emily Cier; Quilted by Angela Walters

gradient by Elizabeth Balderrama; Quilted by Allison Brown and Allison's Quilting

Ten quilt powodował ciarki i wzruszenie za razem. Opis na drugim zdjęciu.
This quilt was very touching. There was always a group of people by it. On second picture is an explanation.


Tak jak pisałam wcześniej, każdy uczestnik konferencji mógł zapisać się na wykłady i warsztaty. Jedyny warsztat na jaki udało mi się zdobyć bilet dotyczył wykańczania quiltu lamówką. Naszym nauczycielem była Susan K. Cleveland. Lekcja była świetnie przygotowana. Susan pokazała nam kilka trików, które ułatwiają szycie i sprawiają, że efekt jest bardziej przewidywalny. Dowiedzieliśmy się też na co zwrócić uwagę i co decyduje o powodzeniu jej metody. Tutaj możecie zajrzeć na jej stronę.
Tutorial podobał mi się tak bardzo, że kupiłam wymyślone przez nią narzędzie do dokładniejszego zszywania elementów quiltu (ang. piecing) i dołączoną do niego broszurę z instrukcjami.
As I wrote earlier each attendee could sign up for lectures and workshops. The only workshop I managed to get a ticket for was about binding. Susan K. Cleveland was our teacher. The workshop was excellent. Susan showed us a few tricks that make sewing easier and effect more predictable. We found out what to pay attention to while attaching binding to the quilt. You can check out her website here.
I liked the tutorial so much that I bought the tool she invented for precise piecing and the thin book of instructions that goes with it.


Wykłady, w których brałam udział dotyczyły szukania inspiracji, bycia kreatywnym, praw autorskich, kilku technik szycia, oraz prowadzenia warsztatów. Ze wszystkich najbardziej podobał mi się wykład Victorii Findlay Wolfe.
Victoria to charyzmatyczna kobieta o artystycznym wykształceniu. Opowiedziała nam jak zaczęła szyć, wychowując się na farmie w Stanach Zjednoczonych. Jej największą inspiracją są quilty jej babci, co doskonale widać w jej pracach. Widziałam jej dzieła wcześniej, jednak myślałam o nich jako „nie w moim stylu”. Jednak po poznaniu historii z nimi związanych i techniki ich wykonania,jestem nimi oczarowana. Stronę Victorii znajdziecie tutaj.

Na konferencji kilka razy usłyszałam stwierdzenie, że quilterzy to po prostu przemili ludzie i wiecie co? Tak rzeczywiście jest. Wiem, że przyjechanie na QuiltCon z Polski byłoby kosztowne i droga jest daleka, ale jeżeli kiedykolwiek będziecie mieli taką możliwość to polecam z czystym sumieniem.
I also took multiple lectures about finding inspiration, creativity, copyrights, sewing technics and teaching. I enjoyed the presentation of Victoria Findlay Wolfe the most from all of these.
Victoria is a charismatic woman with fine art background. She shared a story about how she started sewing growing up on a farm in U.S. Her biggest inspirations are quilts that her grandma made. You can easily see that looking at her pieces. I sew them before but I rather thought about them as ”not in my taste”. However after getting to know the story behind them and the technique used to make them, I changed my mind. Now I’m amazed at her work. Click here to find Victoria’s website.

When I was in Austin I heard a few times that quilters are simply very nice people. And you know what? They really are.