Sunday, October 19, 2014

Tofino

Dwa tygodnie temu, gdy pogoda nie była jeszcze tak kapryśna jak teraz, wybraliśmy się do Tofino na Wyspie Vancouver. Cel nie jest bardzo daleko od miejsca, w którym mieszkamy, jednak żeby się tam dostać trzeba popłynąć promem, a to zabiera sporo czasu. Tofino na szczęście wynagradza wszystkie niedogodności podróży. Jest po prostu niesamowite. Jak dotąd pierwsze na mojej liście faworytów w British Columbia. Plaże są szerokie i płytkie, dlatego cienka warstwa wody wcina się daleko w ląd. Wydaje się jakby się chodziło po wodzie.
W czerwcu, kiedy zdecydowałam uszyć tak dużo projektów z Burdy jak tylko zdołam, nie miałam czasu na zrobienie wszystkim zdjęć. Oto jeden z nich. Bluzka prosta i wygodna. Bardzo ją lubię. Łatwa do szycia i w wydaniu amerykańskim czytelnie opisana. Za mną plaża The Incinerator Rock, która jest częścią The Long Beach.
Two weeks ago, when the weather wasn't as grumpy as it is today, we went to Tofino on Vancouver Island. It's not too far but you need to take a ferry to get there and it costs you some time. The place makes up for all inconveniences. It's just simply amazing. My favorite in British Columbia so far. I've never seen beaches like there before; wide and so shallow that a thin layer of water cuts very far into the land. It looks and feels like you were walking on water.
Back in June I decided to sew as many Burda Style magazine's projects as I could. This is one of them. We didn't have time to take pictures back then so here they are. I like this blouse. It's comfortable, easy to sew and instructions were clear. Behind me on the photo you can see The Incinerator Rock Beach; part of The Long Beach.






Monday, September 22, 2014

Green cocktail

Uszyłam tę sukienkę w najlepszym ze wszystkich kolorów – od dawna moim ulubionym – zielonym. Projekt nie najnowszy bo jeszcze z sierpnia. Zastanawialiśmy się całe lato czy powinniśmy pojechać do Polski. To dość kosztowna i długa podróż. Bardzo chciałam zobaczyć rodzinę i przyjaciół, ale najważniejszym powodem był ślub jednej z moich najlepszych przyjaciółek. Zastanawialiśmy się cały czerwiec i cały lipiec aż w końcu kupiliśmy bilety na tydzień przed planowanym lotem w sierpniu! Nie miałam wiele czasu na uszycie sukienki na ślub, dlatego wybrałam prosty krój w odważnym kolorze. Samodzielnie wykreśliłam wykrój. Podoba mi się jak wygląda w ruchu, jest idealna do tańczenia. Jedyna niesatysfakcjonująca rzecz to jakość tkaniny, która jest w 100% z poliestru. Zwykle wybieram naturalne włókna, tym razem poszłam na kompromis, ponieważ kolor był dokładnie taki, jaki chciałam.
I sewed this dress in the best of all colors –my favorite from the very beginning – green. It was back in August. We struggled for most of the summer if we should or shouldn’t visit Poland. It’s a long and expensive trip for a family. I really wanted to go to see our family and friends, most importantly to witness one of my best friend’s wedding. So we couldn’t decide the entire June and the entire July and finally bought tickets in August, a mere week before our flight! I didn’t have much time left to sew a dress for this wedding. That’s why I chose simple but bold in color design. I drafted the pattern by myself. I like how it looks when I spin; it’s perfect for dancing. The only thing I’m not very happy about is the quality of the fabric. It’s 100% polyester. I always look for natural fibers but in this case I compromised because the color was exactly like I wanted.





Friday, September 5, 2014

Striped dress

Lato powoli się kończy, ale nie czuć tego tutaj w Vancouver. Uwielbiam to miejsce za jego słoneczne początki jesieni (chociaż miejscowi twierdzą, że zwykle o tej porze jest już deszczowo ;)).
Pasiasta sukienka była szybkim, jednodniowym projektem. Uszyłam ją z rozciągliwej tkaniny dlatego zaszewki były zbędne. Popełniłam niestety jeden błąd. Przed cięciem nie zauważyłam, że wzór ma górę i dół. Wycięłam jedną część wykroju do góry nogami, przez co tylko najgrubsze czarne paski zeszły się po bokach. No cóż, następnym razem będę wiedzieć lepiej ;)
Summer is ending but it doesn’t feel like it in Vancouver. I love this place for its sunny Septembers (locals claim that it’s usually rainy though at this time of a year ;) ).
The striped dress was a quick, one-day project. It doesn’t have any darts and the fabric is stretchy. I did one mistake though. Before I cut the fabric I didn’t notice that the print has an up and down side. I cut up side down one part of my pattern and on a side of the dress only bold, black stripes meet. Oh well, next time I will know better ;)



Saturday, June 7, 2014

First week

Przez te wszystkie lata zebrałam ogromną ilość magazynów Burda. Większość z nich jest nietknięta, nawet nie wyciągnęłam arkuszy z wykrojami ze środka. Mimo to nie mogłam sobie odmówić zakupu kolejnej. Tym razem potraktuję ją jednak inaczej. Moim planem jest uszycie tak wielu modeli, ile tylko zdołam przez miesiąc. Mam zamiar sprawdzić, czy wykroje potrzebują wielu przeróbek, leżą dobrze i czy instrukcje są dla mnie zrozumiałe.

Oto pierwsza partia. W ciągu tygodnia udało mi się uszyć cztery modele:
103 bluzka z wodą
Nie jestem z niej zadowolona. Mimo przeczytania instrukcji wiele razy, wciąż nie rozumiem jak powinnam zeszyć części. Zrobiłam to po swojemu, ale efekt nie jest piorunujący. Musiałam też ją zmniejszyć o 4 cm z każdej strony.
124, 123 krótkie spodenki
Łatwe i szybkie do uszycia. Rozmiar 36 okazał się leżeć idealnie. Nic nie zmieniałam.
I have a huge pile of Burda Style magazines. Lots of them don’t even have the pattern sheets taken out. However, I couldn’t resist buying a new one. This time I’ll treat it differently though. My plan is to challenge myself and sew as many of the designs as I can in one month and simply try them out: do the patterns need many adjustments; do they fit well; are the instructions easy to understand.

Here is the first batch. During one week I managed to sew four models:
103 shirt with cowl neckline
I’m not very satisfied with this blouse. Instructions how to put pieces together were very unclear for me. I did it my way. Size 36 was a bit too big so I narrowed it by 4 cm each side.
124, 123 shorts
Two easy and quick to sew patterns. Size 36 was perfect. I didn’t have to change anything.




120 tunika
Podobało mi się jej szycie. Co prawda zakładki zajmują sporo czasu, ale warto było. Jedyna uwaga jaką mam to rozmiar wykroju, 36 okazał się ogromny. Zmniejszyłam go o 10 cm z każdego boku.
120 tunic with tucks
I enjoyed sewing it. Sewing tucks is time-consuming but the final look is well worth it. My only gripe with the pattern was that I had to narrow size 36 by 10 cm both sides. Incredible waste of fabric ;)


Monday, June 2, 2014

Cycling jacket

Oto jest: skończona, gotowa do noszenia kurtka. Zwykle jeżdżę rowerem w obrębie miasta. Traktuję go jako środek transportu, zamiast jeżdżenia komunikacją miejską. Właśnie dlatego potrzebowałam czegoś wystarczająco wygodnego, co przy tym nie wygląda jak dres.
Wykrój pochodzi z Burdy 10/1012. Zalecaną tkaniną do tego wykroju była sztuczna skóra, ja jednak zdecydowałam się na wełnę. Wprowadziłam też kilka małych zmian do wykroju: dodałam guziki, zmniejszyłam kołnierzyk i przerobiłam kieszenie.
Here it is; finished and ready to wear. I usually cycle around the city, just to get somewhere instead of taking a bus. That’s why I needed something comfortable enough, which doesn’t look like a tracksuit.
The pattern comes from Burda 10/2012. Recommended material was imitation leather. I changed it for fabric more suitable for me - wool. I also added buttons, made the collar a bit smaller, and changed the pocket design.




Wednesday, May 7, 2014

Cowl blouse tutorial

Cześć! Po pierwsze chciałam wam podziękować za wasz niesamowicie miły odzew do ostatniego posta. W sumie zebrał 100 lajków (na facebookowym fan page’u i na blogu). Dzięki! Dajecie mi mnóstwo motywacji, żeby szyć dalej i bardzo to doceniam.
Pewnie to i piękna pogoda sprawiają, że siedzę teraz na naszym balkonie w centrum Vancouver, podrygując wesoło w rytm tej muzyki,



rysując instrukcję jak uszyć tę bluzkę. Wiem, że to nie jest wielka filozofia, ale może komuś z was się przyda. Mam nadzieję, że macie tak samo cudowny dzień jak ja i do zobaczenia wkrótce!

P.s. W ten sposób możecie przerobić wykrój dowolnej, podstawowej bluzki.
Hi there! First of all I wanted to thank you for all your feedback under my previous post. It got 100 likes in total (on the Facebook fan page and on the blog post). I really appreciate it; it’s my fuel to keep on going and makes my days brighter.
I’m sitting on my balcony in the middle of Vancouver listening to this



and drawing how to make this blouse. I know it’s not rocket science but maybe some of you will find it useful. Enjoy your day as I’m now and see you soon!

P.S. You can adjust any simple pattern this way for a blouse.






Wednesday, April 30, 2014

Cowl blouse

Nie wykazałam się w tym miesiącu przykładną produktywnością. Dopadła mnie wiosenna apatia. Rzeczy, które zaczęłam, wciąż leżą w kolejce do dokończenia, nowych nawet nie miałam ochoty zaczynać. Cóż, tak się czasem dzieje, nie ma co, trzeba się wreszcie ruszyć.
Po tej krótkiej przerwie udało mi się uszyć bluzkę z wodą. Szczerze mówiąc okazało się, że w tym kolorze zupełnie mi nie do twarzy. Mimo to zamierzam ją nosić. Po pierwsze podoba mi się jak leży, po drugie jest bardzo wygodna. Wykrój nie był najtrudniejszy do wykreślenia, składa się tylko z dwóch kawałków.
Zrobiłam zdjęcia na plaży Spanish Banks w Vancouver. Czyż to miasto nie jest cudownie piękne?
My productivity this month wasn’t exemplary. Spring apathy got me. I couldn’t get done things I already started and I couldn’t start new ones. Oh well, it happens sometimes and let’s leave it behind.
After this short break I made a blouse with a cowl neckline. To be honest the colour turned out to not suit me very well. I will wear it anyway because I like how it fits and it’s really comfortable. The pattern was quite easy to draw; it’s just two pieces.
I took pictures on Spanish Banks Beach in Vancouver. Isn’t this city gorgeous?




Monday, March 3, 2014

Rectangles

Zestaw tkanin, który wykorzystałam w tym quilcie, kupiłam na ostatnim spotkaniu Vancouver Modern Quilt Guild. Carola Russell opowiedziała nam o niciach i igłach. Niesamowite, jak wiele od nich zależy! Dla przykładu, jeżeli zależy wam na idealnie wyglądającym szwie, powinniście użyć bardzo ostrej igły. W przeciwnym wypadku tępa igła będzie przechodzić przez tkaninę w miejscu, które stawia najmniejszy opór, a szew będzie koślawy. To był naprawdę szybki projekt. Cóż poradzić, lubię prostotę. Jestem z niego zadowolona, chociaż zrobiłam jeden błąd. Nie zauważyłam, że szyję dwa środkowe paski z odrobinę bielszej tkaniny. Widać różnicę przy jasnym świetle. Wszystkie warstwy to 100% bawełna; rozmiar 91 cm x 100 cm.
I bought the bundle of fabric used in this quilt on the last Vancouver Modern Quilt Guild meeting. Carola Russell told us about threads and needles. It’s incredible how much depends on them. For example, if you really want your seem to look perfect you should use a very sharp needle. Otherwise the blunt needle will sew wonky stitches looking for the easiest way to go through fabric. This is a really quick project. I like simplicity. I’m satisfied with the result, although I made one mistake. I didn’t notice that I take different shades of white fabric for two stripes in the middle. So they are slightly whiter. All layers are sewn with 100% cotton; size 91 cm x 100 cm.







Monday, February 10, 2014

Houses

Odkąd uszyłam kocyk dla Jasia, Stachu także chciał mieć swój własny. Jak mogłabym mu odmówić? Sam wybrał wzór z „The Quilting Bible” i powiedział jakie chce kolory. Najtrudniejszym etapem nie było szycie, ale wycinanie równych części. Naprawdę nie myślałam wcześniej, że to może być aż takie trudne. Każde nawet jednomilimetrowe przesunięcie jest łatwo zauważalne.
W każdym razie jestem zadowolona z końcowego efektu. Stachowi też się podoba. Całość uszyta jest ze 100% bawełny. Dolna warstwa to ciepła flanela. Kocyk mierzy 94 cm x 144 cm.
Ever since I made the blanket for Jasiu, Stanley wanted to have his own as well. How could I say no? He chose a pattern from “The Quilting Bible” and told me which colors he wants to have on it. The hardest part of making it wasn’t the sewing but cutting even pieces. I didn’t realize how hard it is. Each displacement of just a single millimeter can be easily seen.
Anyway, I’m satisfied with the result and Stanley likes it, too. The whole blanket is made with 100% cotton fabric. I used warm flannel as the back layer. The measures are 94 cm x 144 cm.





Tuesday, January 14, 2014

Pfaff Ambition 1.5

Wreszcie mogę wam powiedzieć kilka słów o mojej nowej maszynie do szycia, którą jest Pfaff Ambition 1.5. Nie chciałam pisać zbyt wcześnie, żeby nie dać ponieść się emocjom i ekscytacji, bo co innego można czuć kupując nową maszynę? :D

Wybierałam między Pfaff i Janome 6600 i to właśnie z myślą o tej maszynie wybrałam się do jednego ze sklepów w Vancouver. Gdy tylko tam dotarłam okazało się, że oprócz Janome sklep sprzedaje również Pfaff. Po krótkiej pogawędce na temat cen i innych szczegółów modelu 6600, zapytałam o podobny model Pfaff. Sprzedawca polecił mi Quilt expression 4.0. Funkcje jak we wspomnianym Janome, lecz cena o wiele mniej przystępna. Ambition 1.5 stał tuż obok, zaczęłam na niej szyć i już wiedziałam, że tę właśnie chcę.
Zamówiłam ją na początku listopada, po trzech tygodniach oczekiwania na dostawę w końcu trafiła do domu. Od tamtej pory uszyłam na niej fartuch, spódnicę, sukienkę, dwie patchworkowe poduszki i dziecięcy quilt.

Jakie ma funkcje?
Najlepiej zobrazuje to broszura, którą zeskanowałam. Przy okazji możecie porównać Ambition 1.5 z tańszym modelem tej samej linii. Jak wynika z tabeli, różnice nie są duże.
Finally I can write you a few words about my new sewing machine, which is Pfaff Ambition 1.5. I didn’t want to rush it and get myself carried away with admiration. What else can you feel when you buy a new sewing machine? :D

I was choosing between Janome 6600 and this Pfaff. I came to Janome’s dealer in Vancouver to get to know the prices and other details. Once I got there, I noticed that they have Pfaff as well, which I’ve never even seen at close before. After a short chat about Janome, I decided to ask about a Pfaff model similar to the 6600. The seller showed me the Quilt expression 4.0, which has features more or less like Janome but the price is definitely less affordable. The Ambition 1.5 stood right next to it. I tried it in the store and just fell in love. So let’s go to the point.
I placed my order on the beginning of November and had it delivered three weeks later. Since then I’ve sewn six projects: an apron, a skirt, a dress, two patchwork pillows and a baby quilt.

What features does it have?
To show you this I scanned the product’s brochure. By the way, you can compare it with a cheaper model from the same line. As it turns out, there isn’t a big difference between them except the price.
IDT – Zajmujesz się szyciem quiltów? To z pewnością się Tobie spodoba. Jest łatwe do podłączenia i działa bardzo dobrze. Zadaniem systemu IDT jest przesuwanie górnej i dolnej tkaniny równomiernie, dzięki czemu warstwy się nie rozsuwają i nie marszczą.
Ściegi – Przygotowałam próbkę kilku, są proste i wyglądają bardzo ładnie.
IDT system – If you are a quilter, you definitely will like to have it. It’s easy to engage and works very well. It moves the upper and lower layers of fabric evenly.
Stitches – I wanted to show you a chosen few. All are very even and neat.





W zasadzie to pomogło mi zdecydować się dokładnie na tę maszynę. Używam ich robiąc etykiety i domowe dekoracje. Możliwe jest ułożenie różnych ściegów w sekwencje i zapisanie ich w pamięci maszyny.
The way they look helped me made my mind about the machine. I really like them. I mostly use them in home decor projects and labels. You can combine them into sequences and save.




Ekran dotykowy – Jest prosty w użyciu. Myślę, że dzięki niemu obsługa jest szybsza niż chociażby w modelu 1.0, gdzie opcje wybieramy przyciskami. Ułożenie funkcji jest intuicyjne, dlatego szybko nauczyłam się korzystania z nich bez pomocy instrukcji. Wyświetlacz pokazuje wybrany ścieg, jak również jakiej stopki należy użyć, napięcie nici jakie należy ustawić, czy wskazane jest IDT czy też nie, czy tkanina powinna być usztywniona i kilka innych użytecznych wskazówek.
Touch screen – It is easy to use. I think it’s quicker than pressing buttons on the 1.0 model. Configuration of options is intuitive, so you will easily learn how to use it. It shows you the stitch you chose, as well as which foot you should use, the thread tension you should set up, if you can sew with IDT or not, if the interfacing is needed, and a few other things.






Czujnik końca nici w bębenku – Uwielbiam tę funkcję! Gdy nić w bębenku jest bliska końca, maszyna ostrzeże Cię alarmem i wyświetli komunikat na ekranie. Nie musisz natychmiast przerywać szycia, jednak jeżeli zignorujesz komunikat maszyna będzie go powtarzać do czasu aż nie napełnisz bębenka.
Automatyczne ryglowanie ściegu – Ta funkcja zdecydowanie przyspiesza szycie. Nie trzeba szyć wstecz na początku i na końcu ściegu. Jedyne co musisz zrobić to zaznaczyć opcję ryglowania, a maszyna zrobi to automatycznie gdy zaczniesz szyć. Żeby wskazać koniec, należy nacisnąć przycisk, maszyna zwolni i zarygluje koniec szwu.
Igła – Jeden z przycisków pozwala na ustawienie jej w dolnej pozycji. Oznacza to, że zawsze gdy przerwiesz szycie igła automatycznie wbiję się w tkaninę. Warto jednak wiedzieć, że przyciskając krótko pedał można podnieść lub opuścić igłę. Oszczędza to kręcenia kółkiem ;) Przydatną rzeczą jest też wbudowany nawlekacz igły. Używam go za każdym razem.
Bobbin thread sensor – I love it! When a thread in the bobbin is close to the end it will make a sound alert and view the information on the screen. You don’t have to stop immediately; it’s fine to sew till the very end of thread. The machine will repeat the note though, until you refill the bobbin.
Programmed tie-off – It makes the sewing process quicker. You don’t have to go back at the beginning and at the end of a seam. When you check the option on the touch screen, the machine will automatically do a knot when starting. Then, to indicate a finish you have to press a button and it will slow down and make a knot.
Needle – There is a button, which puts the needle down after you stop sewing. But you can also shortly press the foot control and the needle will come down or up. It saves you rolling the handwheel ;) A really nice thing is the built-in threader. I use it every time.




Suwak szybkości szycia i przycisk start/stop – Przyjazna dzieciom funkcja. Jeżeli Stachu chce szyć, zwyczajnie ustawiam suwak na najwolniejszym trybie i odłączam pedał. Mały może wtedy włączać maszynę sam używając przycisku start/stop.

Co dostajemy w zestawie?
Spójrzcie na zdjęcie.
Speed control slide and the start/stop button – This is a kid-friendly feature. When Stanley wants to sew, I simply slide it to the slowest position, disconnect the foot control and the little one can sew by himself using the start/stop button.

What comes with the machine?
This is the set I got.




Muszę przyznać, że to niewiele. Było by cudownie dostać jeszcze nieuwzględnioną w zestawie stopkę do quiltu (pikowania).

Czego brakuje?
Szczerze, mam wszystko co niezbędne. Oczywiście zawsze jest jakieś „ale”. Maszyna nie ma funkcji automatycznego obcinania nici. Jestem pewna, że nikt nie narzekałaby na takie ułatwienie ;) Nie ma też podnośnika kolanowego. Ponieważ zestaw akcesoriów był dość ubogi musiałam dokupić stopkę do pikowania. Jestem zawiedziona, że Pfaff nie uwzględnił jej w maszynie, którą rekomendują szczególnie do szycia quiltów.
I must admit it’s not much. Would be lovely to get at least a free-motion foot, which is not included.

What’s missing?
Honestly, it has all I need. There is always a ‘but’. The machine doesn’t have an automatic thread cutter. I’m sure no-one would complain about having it ;) You won’t find here a knee control either. Because the tool set is quite poor, I had to buy the free-motion foot. It’s disappointing Pfaff didn’t include it in a machine they recommend especially for quilters.




Zamierzam dokupić także stolik powiększający pole pracy.

Rzeczy przydatne, ale nie niezbędne.
Twardy pokrowiec i podwójny pojemnik na akcesoria są użyteczne. Maszyna ma wolne ramię. Podobają mi się oznaczenia na płytce ściegowej. Pierwszy raz w życiu, naprawdę ich używam i ułatwiają szycie.
I’m going to buy the quilting extension table as well.

Some nice-to-have things.
The hard cover and double accessory tray are convenient. The machine has a free arm, which I don’t find to be a necessary thing. I like markings on the stitch plate. I really use them for the first time in my life and it’s helpful in sewing.







Gdzie produkowany jest Ambition 1.5?
Jest wiele plotek na temat marki. Słyszy się, że Pfaff nie jest już tak niezawodny jak był przed laty z powodu przeniesienia produkcji do Chin. Przez to mają rzekomo mniejszą kontrolę nad jakością. Faktem jest, że moja maszyna była wyprodukowana na Tajwanie. Jakość tego konkretnego egzemplarza jest dobra, jednak nie idealna. Jedna mała rzecz sprawia, że nie jest ona niezawodna w 100%. Gdy igła uderzy w coś twardego, jak szpilka czy fiszbiny, chwytacz wyskakuje z miejsca i maszyna zaczyna plątać nitki. Muszę wtedy odkręcić płytkę ściegową i włożyć go na miejsce. Do tej pory zdarzyło się to dwa razy, ale jeżeli będzie się powtarzać, oddam ją do serwisu na przegląd.

Jestem naprawdę zadowolona z maszyny. Szyje pięknie, szybko i ma wszystkie funkcje jakich potrzebowałam. Przed zakupem przeczytałam wiele opinii na temat linii Ambition. Zaufałam tym pozytywnym, które zresztą należały do większości i nie żałuję. Nie bez znaczenia jest też cena. W British Columbia Ambition 1.5 jest o ok. $600 tańszy niż Janome 6600. Czy poleciłabym tę maszynę? Zdecydowanie tak.
Where is it produced?
There is much gossip about the brand. People say that Pfaff is not reliable anymore because they moved production to China and now have less control over quality. The fact is that my machine was produced in Taiwan. Quality of my specimen is good but not perfect. There is one thing, which makes it not 100% reliable. When the needle hits something hard like pin or boning (it happens sometimes), a bobbin case pops out and the machine starts to knot threads. After that I have to unscrew a stitch plate to put the bobbin case back. It happened twice till now but makes me a bit stressed. If it will repeat, I will check it in a service.

I’m really satisfied with this machine. It sews beautifully, works fast and has all the options I needed. I read so much about this line before I made my mind! Most of the online reviews were very positive and I totally agree with those. You also cannot ignore the price. Here in British Columbia, the Ambition 1.5 is cheaper than Janome 6600 by about $600. Would I recommend it as a good sewing machine? I definitely would.